Witaj w Duszpasterstwie Akademickim RESURREXIT

Aktualności

Spotkania

Historia

Wolontariat

Kawiarenka

Aerobik

O RESURREXIT

Taize

"Górka"

Teksty

śpiewnik

Teatr

Ewangelizacja

Modlitwa

Oaza

Linki

Poczta

XAVERIANUM

                                                  

Ciekawe teksty, warte przeczytania i przemyślenia:

        - Ojciec św. Benedykt XVI: Orędzie na XXII światowy Dzień Młodzieży (kliknij)

        - Ojciec św. Jan Paweł II: Orędzie na XX światowy Dzień Młodzieży - Kolonia 2005 (kliknij)
        - Ojciec św. Jan Paweł II: Orędzie na XIX światowy Dzień Młodzieży 2004 (kliknij)
        - Ojciec św. Jan Paweł II: Orędzie i przemówienia w Kanadzie - Toronto 2002 (kliknij)
        - Ojciec św. Jan Paweł II: Przemówienia w Rzymie 2000 (kliknij)

        - Ks. Arcybiskup Alfons Nossol o RESURREXIT - maj 2002 (kliknij)

        - Dla "internautów" (kliknij)
        - Dla antyklerykałów i nie tylko (kliknij)
        - Zło w świecie (kliknij)

        - Polecamy stronę Tadeusza z "perełkami" tekstów chrześcijańskich (kliknij)


Chrześcijanie w świecie ...

Chrześcijanie nie różnią się od innych ludzi ani miejscem zamieszkana, ani językiem, ani strojem. Nie mają bowiem własnych miast, nie posługują się jakimś niezwykłym dialektem, ich sposób życia nie odznacza się niczym szczególnym. Nie zawdzięczają swojej nauki jakimś pomysłom czy marzeniom niespokojnych umysłów, nie występują, jak tylu innych, w obronie poglądów ludzkich. Mieszkają w miastach greckich i barbarzyńskich, jak komu wypadło, stosują się do miejscowych zwyczajów w ubraniu, jedzeniu, sposobie życia, a przecież samym swoim postępowaniem uzewnętrzniają owe przedziwne i wręcz nie do uwierzenia prawa, jakimi się rządzą.

Mieszkają każdy we własnej ojczyźnie, lecz niby obcy przybysze. Podejmują wszystkie obowiązki jak obywatele i znoszą wszystkie ciężary jak cudzoziemcy. każda ziemia jest im ojczyzną i każda ojczyzna ziemią obcą. Żenią się jak wszyscy i mają dzieci, lecz nie porzucają nowo narodzonych. Wszyscy dzielą jeden stół, lecz nie jedno łoże. Są w ciele, lecz nie żyją według ciała. Przebywają na ziemi, lecz są obywatelami nieba. Słuchają ustalonych praw, a własnym życiem zwyciężają prawa. Kochają wszystkich ludzi, a wszyscy ich prześladują. Są zapoznani i potępiani, a skazywani na śmierć zyskują życie. Są ubodzy, a wzbogacają wielu. Wszystkiego im niedostaje, a opływają we wszystko. Pogardzają nimi, a oni w pogardzie tej znajdują chwałę. Spotwarzają ich, a są usprawiedliwieni. Ubliżają im, a oni błogosławią. Obrażają ich, a oni okazują wszystkim szacunek. Czynią dobrze, a karani są jak zbrodniarze. Karani, radują się jak ci, co budzą się do życia. Żydzi walczą z nimi jak z obcymi, Grecy ich prześladują, a ci, którzy ich nienawidzą, nie umieją powiedzieć, jaka jest przyczyna tej nienawiści.

Jednym słowem: czym jest dusza w ciele, tym w świecie chrześcijanie. Duszę znajdujemy we wszystkich członkach ciała, a chrześcijan w miastach świata. Dusza mieszka w ciele, a jednak nie jest z ciała i chrześcijanie w świecie mieszkają, a jednak nie są ze świata.  Niewidzialna dusza zamknięta jest w widzialnym ciele i o chrześcijanach wiadomo, że są na świecie, lecz kult, jaki oddają Bogu, pozostaje niewidzialny. Ciało nienawidzi duszy i chociaż go w niczym nie skrzywdziła, przecież z nią walczy, ponieważ przeszkadza mu w korzystaniu z rozkoszy. Świat też nienawidzi chrześcijan, chociaż go w niczym nie skrzywdzili, ponieważ są przeciwni jego rozkoszom. Dusza kocha to ciało, które jej nienawidzi, i jego członki. I chrześcijanie kochają tych, co ich nienawidzą. Dusza zamknięta jest w ciele, ale to ona właśnie stanowi o jedności ciała. I chrześcijanie zamknięci są w świecie jak w więzieniu, ale to oni właśnie stanowią o jedności świata. Dusza, choć nieśmiertelna, mieszka w namiocie śmiertelnym. I chrześcijanie obozują w tym, co zniszczalne, oczekując niezniszczalności w niebie. Dusza staje się lepsza, gdy umartwia się przez głód i pragnienie. I chrześcijanie, prześladowani, mnożą się z dnia na dzień. Tak zaszczytne stanowisko Bóg im wyznaczył, że nie godzi się go opuszczać.

(Z listu do Diogeneta nr 5-6, Brewiarz, tom II, s. 658-659)


 

Tylko Bóg może dać wiarę;

jednak ty możesz dać świadectwo.

Tylko Bóg może dać nadzieję;

jednak ty możesz pogłębić wiarę w swoich braciach.


Tylko Bóg może dać miłość;

jednak ty możesz uczyć innych kochać.


Tylko Bóg może dać pokój;

jednak ty możesz zasiewać zgodę.


Tylko Bóg może dać siłę;

jednak ty możesz pocieszyć kogoś wątpiącego.


Tylko Bóg może dać życie;

jednak ty możesz go uczyć innych.


Tylko Bóg może dać światło;

jednak ty możesz sprawić, by zajaśniało w czyichś oczach.


Tylko Bóg jest życiem;

jednak ty możesz wzbudzić w innych jego pragnienie.


Tylko Bóg może coś, co zdaje się niemożliwe;

jednak ty możesz uczynić to, co możliwe.


Bóg jest samowystarczalny;

podoba mu się jednak, gdy może na ciebie liczyć.
 


DEZYDERATA

Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.
O ile to możliwe bez wyrzekania się siebie bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.
Wypowiadaj swa prawdę jasno i spokojnie i wysłuchaj innych,
nawet tępych i nieświadomych, oni tez maja swoja opowieść.
Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha.
Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały,
bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.
Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla ciebie źródłem radości.
Wykonuj swą pracę z sercem, jakakolwiek byłaby skromna, ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu.
Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno jest oszustwa.
Niech ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty
– wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu.
Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia.
Ani tez nie podchodź cynicznie do miłości,
albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa.
Przyjmij spokojnie, co ci lata doradzają, z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.
Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu.
Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny.
Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy masz prawo być tutaj.
I czy to jest dla ciebie jasne czy nie wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze.
Tak wiec żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje,
czymkolwiek się trudnisz I jakiekolwiek są twoje pragnienia,
w zgiełkliwym pomieszaniu życia zachowuj spokój ze swą duszą.
Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.
Bądź uważny. Dąż do szczęścia.

(z kościoła św. Pawła w Boltimor – 1692 rok)