SZTUKA W KATECHEZIE

 

Określenie „sztuka” jest pojęciem bardzo szerokim. Obejmuje zarówno literaturę, jak również twórczość plastyczną, muzyczną oraz filmową. Tutaj tematyka zostanie zawężona do sztuki plastycznej.

 

1. Sztuka, teologia i katecheza

 

Relacja sztuka – teologia (religia) kształtowała się różnie w poszczególnych okresach historii. Od starożytności artyści podejmowali tematy religijne. Obrazy czy rzeźby stawały się obiektami kultu, ale także były wykorzystywane jako pomoce dydaktyczne. Estetyka zdawała się stać na „drugim planie”, natomiast istotny był przekaz treści teologicznych. Chrześcijaństwo, powstałe w określonym kontekście społeczno-religijnym, musiało z jednej strony stawić czoła niebezpieczeństwu bałwochwalczego kultu obrazu (por. starotestamentalny zakaz tworzenia wszelkich podobizn Boga), z drugiej – w mądry sposób wykorzystać możliwości, jakie niosła ze sobą sztuka w procesie ewangelizacji i katechizacji (por. cała tradycja grecko-rzymska), oraz – w obliczu zjawiska desakralizacji sztuki – odnaleźć właściwą relację między teologią a estetyką.

Termin „sztuka chrześcijańska” został wprowadzony na oznaczenie twórczości artystycznej inspirowanej przez chrześcijaństwo, przeznaczonej do kultu i użytku wiernych. Taka sztuka obejmuje architekturę, rzeźbę, malarstwo i sprzęty liturgiczne. Z przekazu słowa (fides ex auditu) zrodziła się szeroko rozumiana literatura chrześcijańska. Analogicznie przekaz wiary odbywał się za pomocą obrazu (fides ex visu). Od samego początku chrześcijaństwo nadało sztukom plastycznym, obok kultowej i dekoracyjnej, funkcję hodegetyczną, tj. pastoralną, ewangelizacyjno-katechetyczną.

Pierwsi chrześcijanie pod wpływem tradycji biblijnej i religii judaistycznej zachowywali dystans do jakichkolwiek przedstawień. Z czasem – głównie pod wpływem nawróconych z pogaństwa i przywykłych do obcowania ze sztuką – pojawiały się malowidła i symbole typowo chrześcijańskie. Nie były tworzone jako obiekty sztuki, lecz jako świadectwa religijnych przeżyć oznaczające ukryte treści wiary (ryba, chleb, gołąb, krzyż, kotwica, statek, monogram Chrystusa). Na początku III w. malowano i rzeźbiono sceny ze Starego i Nowego Testamentu. Od IV w. wraz z powstawaniem chrześcijańskich bazylik sztuka chrześcijańska znalazła podatny grunt do swego rozwoju. Teologiczne dyskusje znajdowały swe skrajne ujęcia: od całkowitego zakazu jakichkolwiek przedstawień aż po graniczące z podejściem pogańskim oddawanie im czci. Ostatecznie zwyciężyło podejście umiarkowane: sztuka jest po to, by pouczała, wzruszała i cieszyła. Papież Grzegorz Wielki (zm. 604) pisał do Serenusa, biskupa Marsylii: „Obraz jest dla ludzi prostych, czym pismo dla umiejących czytać (...) toteż obrazy istnieją przede wszystkim dla pouczenia ludu”.

Zwolennicy pastoralnego wykorzystania sztuki podkreślali większą trwałość obrazu i jego silne oddziaływanie na odbiorców („przez oko do duszy”), jednocześnie ostrzegając przed tworzeniem bożków – idoli (idolatria). Zgoda na funkcjonowanie obrazów znajdowała swe głębokie uzasadnienie w Chrystusie, który przez wcielenie stał się najdoskonalszym „obrazem Boga niewidzialnego”. Zarzuty przeciwników sztuki religijnej (ikonoklastów) spotykały się z argumentacją, iż okazywana cześć odnosi się nie do obrazu, ale przedstawianej rzeczywistości. Podkreślano, że nie należy czcić obrazów dla nich samych, ale powinno się je wykorzystywać ze względu na przekazywane tajemnice wiary oraz ich dydaktyczne wartości, głównie przypominanie i łatwiejsze zapamiętywanie wydarzeń historii zbawienia. W jakiś sposób dzieła artystyczne „przenoszą człowieka w świat nadprzyrodzony” i w tym znaczeniu są pomocne w zbawieniu wiernych. Jak pisał Sugeriusz, opat z Saint Denis (1081-1151): „rzeczy piękne należy właściwie przeżywać, a piękna nie należy odrzucać”. Średniowieczne katedry stawały się swoistymi obrazowymi katechizmami i równocześnie encyklopediami wiedzy o Bogu i świecie. W średniowieczu nastąpił ogromny rozwój architektury kościelnej, rzeźby i malarstwa, iluminatorstwa i sztuki ozdobniczej. Pod koniec tego okresu w sztuce pojawiały się coraz częściej motywy świeckie, co przejął i rozwinął renesans, podejmując na nowo zainteresowanie sztuką antyczną. Teocentryzm średniowieczny ustąpił miejsca nowożytnemu humanizmowi. Dokonał się proces sekularyzacji sztuki, doprowadzając do jej całkowitego wyzwolenia spod wpływów kościelnych. W dalszym jednak ciągu Kościół uważał sztukę za środek przekazu i umocnienia wiary, choć coraz wyraźniej rysował się jej podział na sztukę religijną i świecką. Sztuka stała się miejscem dysput teologicznych (między katolicyzmem i protestantyzmem) oraz środkiem wyrazu własnego podejścia artysty do zagadnień wiary. Coraz doskonalsze opanowywanie warsztatu, pojawiające się nowe style i szkoły pozwalały na nowe ujęcia znanych tematów. Biblia była częstym motywem dla artystów nawet zdystansowanych wobec wiary. Dla niektórych sztuka stała się swoistą „religią” i coraz częściej była wykorzystywana do ataków na chrześcijaństwo.

Dystans Kościoła do nowych nurtów powodował, że rozdźwięk między sztuką a chrześcijaństwem zaczął się pogłębiać. Kościół początku XX w. nie zdołał zainspirować artystów, przestał być mecenasem sztuki, zabrakło także teologicznej refleksji nad wartościami, które niosły ze sobą kolejne kierunki artystyczne, a w świątyniach często gościł kicz. Wielcy artyści znaleźli się poza oddziaływaniem chrześcijaństwa albo tworzyli dzieła o wymowie religijnej na swój prywatny użytek. Zamiast do kościołów, dzieła sztuki trafiały do muzeów i prywatnych galerii. Można było zaobserwować pewną stagnację sztuki chrześcijańskiej i dominację „sztuki dla sztuki” (jedno z haseł secesji). Pod koniec XX w. istotnej zmianie uległo nastawienie przedstawicieli Kościoła do sztuki współczesnej. Przełomem było wystąpienie Pawła VI do artystów: „Kościół potrzebuje was (...) Wy umiecie znaleźć formy przystępne i zrozumiałe dla rzeczy niewidzialnych (...) Trzeba przywrócić przyjaźń między Kościołem i artystami”. W podobnym duchu brzmiało soborowe orędzie do artystów: „świat, w którym żyjemy, potrzebuje piękna, aby nie pogrążyć się w rozpaczy. Piękno, podobnie jak prawda, budzi radość w ludzkich sercach i jest cennym owocem, który trwa mimo upływu czasu, tworzy więzy między pokoleniami i łączy je w jednomyślnym podziwie” (Przesłanie do artystów z 1965 r.). Wyraźnym potwierdzeniem eklezjalnego otwarcia na sztukę są słowa Jana Pawła II: „Aby głosić orędzie, które powierzył mu Chrystus, Kościół potrzebuje sztuki. Musi bowiem sprawiać, aby rzeczywistość duchowa, niewidzialna, Boża, stawała się postrzegalna, a nawet w miarę możliwości pociągająca. Musi zatem wyrażać się w zrozumiałych formach to, co samo w sobie jest niewyrażalne” (List do artystów z 1999 r.). 

2. Korelacja sztuki i katechezy

 

Odwołanie się w katechezie do dzieł sztuki posiada głębokie uzasadnienie teologiczne, historyczne i psychologiczne. Piękno może stać się dla wielu drogą wiary, a doświadczenie artystyczne może przemienić się w doświadczenie religijne. Z tego powodu warto na nowo podejmować refleksję nad wykorzystaniem sztuki zarówno w odkrywaniu wiary, jak również w jej wyrażaniu. Ważna wydaje się współpraca katechetów np. z nauczycielami plastyki. Sugestie do takiej korelacji zawierają oficjalne dokumenty katechetyczne (por. PPK i PDK).

Sztuka może pełnić rolę środka inspirującego zainteresowanie sprawami wiary i moralności. Może być przedstawiana jako wyraz buntu, ale także zmagań o wartości religijne i moralne, jako swoiste poszukiwanie sensu własnego życia i odpowiedzi na ważne pytania człowieka. W katechezie gimnazjalnej można np. odwołać się do takich dzieł, jak: „Drzwi gnieźnieńskie” w katedrze w Gnieźnie (1180), katedra w Chartes (1194-1260), „Ołtarz mariacki” (1477-1489) Wita Stwosza (1447-1533), „Dawid” (1501-1504) Michała Anioła Buonarottiego (1475-1564), „Madonna Sykstyńska” (1515-1519) Rafaela Santi (1483-1520) czy Kaplica Zygmuntowska w katedrze na Wawelu (1519-1533).

Na etapie szkół ponadgimnazjalnych i katechezy świadectwa (por. PPK) wśród konkretnych dzieł warto zatrzymać się przy następujących: katakumby św. Kaliksta w Rzymie, kościół San Apollinare in Classe (533-549) w Rawennie, „Dobry Pasterz” z katakumb Pryscylii w Rzymie i z Mauzoleum Galii Placydii w Rawennie, kościół Hagia Sophia w Konstantynopolu (532-527) i bazylika św. Marka w Wenecji, ogólna charakterystyka kościołów romańskich (opactwo w Cluny, Sankt Gallen, Maria Laach, katedry w Moguncji, Spirze, Wormacji, Trewirze, Akwizgranie, kolegiaty w Kruszwicy i w Tumie) i gotyckich (katedry Notre Dame w Paryżu, w Amiens, Reims, w Kolonii, św. Wita w Pradze, w Gnieźnie i Poznaniu, kościół Mariacki w Krakowie), „Pokłon Trzech Króli” i „Czterech Apostołów” Albrechta Dürera (1471-1528), „Tryptyk z Isenheim” Mathiasa Grünewalda (1469-1528), freski Giotta di Bondone (1266-1337), „Trójca Święta” i „Ukrzyżowanie” Tommaso Masaccia (1401-1428), „Chrzest Chrystusa” i „Zmartwychwstanie” Pietro della Francesca, „Ostatnia Wieczerza” i „Święta Anna Samotrzeć” Leonarda da Vinci (1452-1519), „Pieta” i „Sąd Ostateczny” Michała Anioła Buonarottiego (1475-1564), „Przemienienie Pańskie” Rafaela Santi (1483-1520), „Sąd Ostateczny” (1473) Hansa Memlinga, bazylika św. Piotra w Rzymie, „Wniebowzięcie Maryi” Tycjana (1477-1576), „Ostatnia Wieczerza” Tintoretta (1518-1594), „Adoracja imienia Jezusowego” El Greco (1541-1614), „Nawrócenie św. Pawła”, „Złożenie do grobu”, „Zaśnięcie Maryi” i „Powołanie św. Mateusza” Caravaggia (1571-1610), „Tobiasz leczący ślepotę swojego ojca” Rembrandta (1606-1669) czy „Zdjęcie z krzyża” Petera Paula Rubensa.

 

3. Wychowanie do wiary przez piękno

 

Katechetycy wracają do kwestii związanych ze wzajemną relacją wychowania religijnego i sztuki jako środka przekazu wartości estetycznych, moralnych i religijnych. Dzieła sztuki, zarówno współczesne, jak i te z przeszłości, mogą stać się doskonałym medium pedagogiczno-katechetycznym. Popularne na Zachodzie „uczenie przez estetykę” (ästhetisches Lernen) niesie nadzieję na ponowny zwrot w zachodniej pedagogice religijnej nie tylko ku estetyce, ale przede wszystkim ku wierze, która znajdowała swój wyraz w dziełach sztuki.

Zawsze będzie istnieć niebezpieczeństwo zatrzymania się wyłącznie na estetycznym odbiorze danego dzieła. Podobnie katecheza mogłaby stać się jedynie poznawaniem wytworów szeroko rozumianej kultury religijnej. Wydaje się jednak, że taka redukcja byłaby niewłaściwa i niebezpieczna. Wielkie dzieła sztuki chrześcijańskiej, które powstały w określonym czasie, obok elementu estetycznego zawierają przede wszystkim konkretne świadectwo wiary i tylko w religijnym klimacie można je właściwie odkrywać i interpretować. Pod tym względem korelacja katechezy i plastyki daje niezwykłą okazję do głębokiego spotkania nie tylko z konkretnym przedstawieniem, ale z rzeczywistością, która za nim się kryje. Odkrywanie dzieł sztuki chrześcijańskiej bez odwołania się do doświadczenia religijnego byłoby podobne do interpretacji liryki miłosnej bez odwołania się do doświadczenia miłości.

Wśród najważniejszych wspólnych elementów współczesnej katechezy (także szkolnej) i wychowania plastycznego należy wymienić:

– odkrywanie i poznanie religijnych treści i symboli związanych ze sztuką;

– uwrażliwianie na emocjonalny i estetyczny ich odbiór (por. różne metody);

– zachęta do osobistych pytań związanych z wiarą i treściami religijnymi przekazanymi przez artystów;

– wyrażanie własnych doświadczeń religijnych przez różne formy artystyczne.

 

Bitter G., Ästhetische Bildung, w: G. Bitter, R. Englert, G. Miller, K.E. Nipkow, Neues Handbuch religionspädagogischer Grundbegriffe, München 2002, s. 233-238; Borchgrave de H., Chrześcijaństwo w sztuce, Warszawa 2002; Burrichter R., Kunst und Religionspädagogik, w: LexRP t. I, k. 1139-1144; Chałupniak R., Sztuka na katechezie. Korelacja lekcji religii z wychowaniem plastycznym, Kat 47(2003) nr 7-8, s. 127-133; tenże, Wybrane metody aktywizujące w katechezie, w: R. Chałupniak, J. Kostorz, W. Spyra (red.), Aktywizacja w katechezie – szansa czy zagrożenie?, Opole 2002, s. 287-301; Hilger G., Ästhetisches Lernen, w: G. Hilger, S. Leimgruber, H.G. Ziebertz, Religionsdidaktik, München 2001, s. 305-318; Knapiński R., Sztuka chrześcijańska, w: M. Rusecki i in. (red.), Leksykon teologii fundamentalnej, Lublin-Kraków 2002, s. 1172-1187; Plazaola J., Kościół i sztuka od początków do naszych dni, Kielce 2002; Tomasik P., Religia w dialogu z edukacją. Studium na temat korelacji nauczania religii katolickiej z polską edukacją szkolną, Warszawa 2004.

 

ks. Radosław Chałupniak