ROK LITURGICZNY

 

Punktem wyjścia do rozważań o roku liturgicznym jest z jednej strony ponadczasowość, a z drugiej historyczność wydarzeń związanych z tajemnicą zbawienia człowieka. Centrum tego misterium jest historyczna osoba Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, który zlecił Kościołowi zadanie święcić Jego pamięć i utrzymywać ją żywą w sercach wierzących chrześcijan. Młody Kościół spełniał swoje zadanie odnawiając i uobecniając ofiarę Chrystusa w ramach jednej uroczystości, która była przez cały rok jednolita, a świętowana była w pierwszy dzień po szabacie, czyli w niedzielę. Dopiero późniejsze wieki są świadkami rozłożenia poszczególnych akcentów uroczystości na cały rok. W ten sposób rok liturgiczny w dzisiejszej postaci nie powstał według z góry ułożonego planu, lecz w wyniku organicznego rozwoju. Proces ten nie jest jeszcze w pełni zakończony.

Ponieważ Pascha Chrystusa jest najważniejszym wydarzeniem w Jego życiu i w Jego dziele zbawienia, dlatego też ma to odbicie w roku liturgicznym, którego punktem szczytowym i jednocześnie jego centrum jest Wielkanoc. Mimo to nie powinno się przedstawiać roku kościelnego jako drogi wznoszącej się ku tej uroczystości, a potem opadającej, ale raczej jako krąg, którego centralnym punktem jest to święto. Jeszcze lepszym, bo podkreślającym wielokrotność przeżywania roku liturgicznego przez wierzącego, jest przedstawianie go w formie spirali, której kręgi rozchodzą się od środka, jakim jest Wielkanoc. Ten obraz trafnie wskazuje na to, że poszczególne święta, mimo tej samej relacji do święta Zmartwychwstania, znajdują się jednak zawsze w innej sytuacji, tak jak człowiek, który co rok przeżywa te same prawdy, a jednak zawsze inaczej.

Tak rozumiany rok liturgiczny ma charakter pamiątki, ale pamiątki specyficznego rodzaju, bowiem nie tylko przypomina fakty z przeszłości, ale je też uobecnia. W liturgii jest zawsze „dziś”. Jest więc rok kościelny pamiątką obiektywną. To określenie eliminuje błędne pojmowanie roku liturgicznego jako zbioru wydarzeń ponownie się dokonujących, podkreśla natomiast nieustanną obecność Chrystusa w Jego tajemnicach. Dlatego też można nazywać rok liturgiczny szkołą wiary. Metodą nauczania tej szkoły jest przedstawianie jednej prawdy wiary po drugiej nie tyle w sposób katechizmowy, co organiczny i skoncentrowany wokół osoby Jezusa Chrystusa. Wszystkie święta podkreślają chrystocentryczny charakter roku liturgicznego. Także święta maryjne oraz ku czci świętych naśladowców Chrystusa mają ten walor chrystocentryczny, dlatego słusznie można nazywać rok liturgiczny rokiem Pańskim.

Rok liturgiczny jest też szkołą moralności, ponieważ pragnie uczynić chrześcijanina dobrym uczniem Chrystusa realizującym w swoim życiu moralne zasady Mistrza. O możliwościach realizacji tych nauk przekonują także liturgiczne wspomnienia świętych uczniów, którzy poszli śladami Chrystusa z Jego Matką na czele.

Rokiem liturgicznym rządzą też dwa prawa. Pierwsze z nich – prawo falowania mówi o istnieniu okresów przygotowawczych, uroczystości, okresów poświątecznych oraz obchodów różnego stopnia i dni zwykłych. Wszystko to ma odpowiadać naturze człowieka, który niczym fala przygotowuje się do jakiegoś wydarzenia, przeżywa je, a następnie wraca do normalności. Czymś niebezpiecznym byłoby utrzymywanie życia religijnego parafii przez cały rok w równym i wysokim napięciu. Druga z owych zasad – prawo asymilacji pokazuje mądrość roku liturgicznego polegającą na tym, że prawdy objawione podawane są cyklicznie w sposób urozmaicony tak, aby uczestnik liturgii mógł co roku na nowo przyswajać sobie treści, jakie przynoszą poszczególne święta.

Tak więc i nam wypada w podejściu do problematyki roku liturgicznego podkreślić katechetyczno-formacyjną rolę świętego czasu. Chodzi zatem nie tylko o historyczny rozwój poszczególnych świąt, ale też o ich mistagogię i wymowę teologiczną. Tak położone akcenty mają przyczynić się do lepszej formacji wiernych, którzy winni chętniej włączać się w przeżywanie tajemnic naszej wiary aktualizowane w całym roku liturgicznym.

Centrum wszystkiego stanowi uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego, która jest najstarszym i przez pierwsze trzy wieki jedynym świętem chrześcijańskim w rocznym cyklu. Liturgię Wielkiej Nocy rozpoczyna obrzęd światła, na który składa się poświęcenie ognia, zapalenie oraz pochwała paschału. Należy w  tym widzieć obraz Chrystusa, który jak ogień oświeca (chrzest), oczyszcza (pokuta) i rozgrzewa (Eucharystia). Również w pozostałych obrzędach obecny jest ten sakramentalny rys liturgii Wielkiej Nocy. Czytania, pieśni i modlitwy liturgii słowa mówią o chrzcie, natomiast sama liturgia chrzcielna może być połączona z udzielaniem chrztu. Kulminacją udziału w liturgii tej uroczystości jest zespolenie się ze Zmartwychwstałym w Komunii Świętej. Teologicznie poprawniejsze jest zakończenie tej liturgii procesją rezurekcyjną, której celem jest ogłoszenie wszystkim zwycięstwa Chrystusa. Dopuszczalny jest także tradycyjny czas tej procesji w niedzielny poranek.

W bezpośredniej relacji do liturgii Wielkiej Nocy trzeba widzieć liturgię Wielkiego Tygodnia, która ma swoje starożytne korzenie. Niedziela Palmowa ze swoją procesją jest hołdem składanym Chrystusowi królowi, a udział w procesji jest symbolem gotowości pójścia śladami Chrystusa. Wielki Czwartek, upamiętniając wydarzenia zaistniałe w przeddzień śmierci Chrystusa, przypomina o znaczeniu miłości i jedności. W tym dniu zapraszano kiedyś pokutników do jedności wspólnego stołu. Na źródło jedności, którym jest miłość i pokora, wskazuje piękny obrzęd umywania nóg, pielęgnowany w katedrach biskupich i niektórych parafiach. Z kolei koncelebra kapłanów całej diecezji pod przewodnictwem biskupa we Mszy Krzyżma pokazuje jedność kapłaństwa sakramentalnego obecnego też w ludzie Bożym na mocy sakramentu chrztu. Wymowa liturgii Wielkiego Piątku akcentuje mękę i śmierć Chrystusa, dlatego ten dzień jest dniem żałoby, dniem bez Ofiary Eucharystycznej.

Rozciągnięcie uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego na okres Pięćdziesiątnicy jest nawiązaniem do praktyki Kościoła pierwszych wieków, który świętowanie Wielkanocy wydłużył do uroczystości Zesłania Ducha Świętego. W tym czasie przypada uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego, która mówi, iż zmartwychwstały Pan wrócił do Ojca, by rozpocząć swoje pośrednictwo. Także uroczystość Zesłania Ducha Świętego jest uwieńczeniem działalności Chrystusa, który musiał odejść, by mógł przyjść Duch Pocieszyciel.

Wielkanoc posiada swój okres przygotowawczy, który dziś obejmuje 40 dni. Wszystkie one posiadają swoje własne formularze, a w całym tym okresie dominują trzy tematy: chrzest, pokuta i męka Pańska. Odprawiane w wielu parafiach rekolekcje winny pomagać wiernym w powracaniu do początku, którym był chrzest, a także w prostowaniu krzywych dróg grzechu.

Liturgia kolejnych niedziel po Zesłaniu Ducha Świętego akcentuje potrzebę nieustannego rozwoju królestwa Bożego w sercach wiernych przez naśladowanie Chrystusa, którego myśli, cechy charakteru lub fragment Jego życia się przybliża. Brak świąt w tym okresie spowodował wprowadzenie w wiekach średnich niektórych obchodów związanych z wydarzeniem paschalnym. Tak powstało święto, którego przedmiotem jest dogmat o Bogu Trójjedynym – uroczystość Trójcy Przenajświętszej. Z kolei uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej powstała jako reakcja na spory teologiczne dotyczące momentu obecności Chrystusa w czasie konsekracji oraz herezji Berengariusza w sprawie rzeczywistej obecności sakramentalnej. Termin tego święta wyznaczono na pierwszy czwartek po okresie wielkanocnym, ponieważ sam dzień ustanowienia Eucharystii, to znaczy Wielki Czwartek, swym szczególnym nastrojem nie pozwalał na radosne obchodzenie tego faktu. Podobnie Wielki Piątek doczekał się specjalnego obchodu ukazującego motywy i znaczenie męki Pańskiej – uroczystości Najświętszego Serca Jezusowego, przypadającej na piątek po zakończeniu dawnej oktawy Bożego Ciała. Do obchodów zawiązanych z tematem męki Pańskiej należy też święto Podwyższenia Krzyża Świętego (14 września). Jego początki nawiązują do faktu odnalezienia drzewa krzyża Chrystusowego przez św. Helenę. Z kolei święto Przemienienia Pańskiego (6 sierpnia) przedstawia chwałę Chrystusa, do której wszedł przez mękę i śmierć. Wyraźnie chrystocentryczny charakter posiada uroczystość Chrystusa Króla, przypadająca w ostatnią niedzielę roku liturgicznego. Akcentuje ona królewską godność Zbawiciela.

Oprócz świąt skupionych w cyklu paschalnym mamy też grupę obchodów związanych z tajemnicą Wcielenia. Sama uroczystość Bożego Narodzenia, zdaniem uczonych, została wprowadzona w Rzymie w miejsce pogańskiego święta Solis Invicti przypadającego 25 grudnia – w dzień przesilenia zimowego. Święto obchodzone od początku IV w. jest przede wszystkim pamiątką narodzin Chrystusa, Boga – Człowieka. Treść tego dnia wyrażają teksty liturgiczne trzech mszy św., które, według tradycji rzymskiej sięgającej VI w., może celebrować każdy kapłan. Tak jak na Zachodzie powstało święto Bożego Narodzenia, tak na Wschodzie pojawiła się uroczystość Objawienia Pańskiego (6 stycznia), która ma o wiele bogatszą wymowę teologiczną. Zawiera bowiem, oprócz narodzenia Pana, także pokłon mędrców, chrzest Jezusa w Jordanie i cud na godach w Kanie Galilejskiej.

Okres świąteczny Bożego Narodzenia wypełniony jest licznymi świętami. Najpierw oddajemy cześć św. Szczepanowi – pierwszemu męczennikowi (26 grudnia), następnie czcimy św. Jana Apostoła i Ewangelisty (27 grudnia).

Do obchodów Bożego Narodzenia wprowadza okres Adwentu, którego zadaniem jest nie tylko przygotować na same święta, ale też na drugie przyjście Chrystusa na końcu wieków. Tak więc ma to być czas radosnego, ale i pobożnego oczekiwania pierwszego i drugiego przyjścia Zbawiciela.

Omawiając rok liturgiczny, nie wolno pominąć kultu świętych, który ma tu też swoje miejsce czy to w postaci uroczystości, świąt, czy tylko wspomnień. Jako pierwszą cechę kultu świętych trzeba zaakcentować jego charakter paschalny. Chodzi tu o męczenników, którzy umierając za wiarę, przeszli, jak Jezus przez śmierć do zwycięstwa. Pierwotnie kult męczenników miał charakter lokalny i odbywał się w atmosferze radości, nadziei i zwycięstwa. Dopiero od IV w. zaczął nabierać charakteru powszechnego. Również powstały po ustaniu prześladowań kult wyznawców widzieć trzeba w wymiarze paschalnym, bowiem życie owych ludzi trzeba traktować jako wyznanie wiary w Chrystusa zmartwychwstałego.

Osobną grupę stanowią obchody ku czci świętych o charakterze bożonarodzeniowym. Do nich zaliczyć trzeba najpierw święta maryjne, ponieważ mają ścisły związek z tajemnicą narodzenia Syna Bożego. Do tej grupy dołączyć trzeba obchody ku czci: św. Jana Chrzciciela, św. Józefa, św. Archanioła Gabriela, świętych Aniołów Stróżów oraz świętych Joachima i Anny, czyli postaci historycznie związanych z wydarzeniem Wcielenia Mesjasza.

W rozważaniach o roku liturgicznym nie wolno zapomnieć o tendencjach włączania weń obchodów ku czci lokalnych świętych, którym oddawano cześć ze względu na miejsce pochodzenia lub śmierci, albo z powodu posiadanych relikwii świętego. Spowodowało to przepełnienie kalendarza, co kilkakrotnie w historii Kościoła próbowano zreformować. Dziś w efekcie wysiłków ruchu liturgicznego w kalendarzu ogólnokościelnym umieszczono tylko te święta, które mają znaczenie dla całego Kościoła.

Istotne jest i zabiegać trzeba o to, by rok liturgiczny konsekwentnie wychowywał i prowadził do świadomego, pobożnego i czynnego udziału wiernych w Ofierze Chrystusa i pomagał w procesie jednoczenia się z Bogiem i bliźnimi.

 

Kunzler M, Liturgia Kościoła, Poznań 1999, s. 597-723; Nadolski B., Liturgika, t. II: Liturgia i czas, Poznań 1991, s. 18-176; Parsch P., Rok liturgiczny, Poznań 1950; Rahner K., Mały rok kościelny, Kraków 1986; Righetti M., Manuale di storia liturgica, t. II: L’Anno Liturgico, Milano 1955; Schenk W., Rok liturgiczny, w: F. Blachnicki i in. (red.), Wprowadzenie do liturgii, Poznań-Warszawa-Lublin 1967, s. 432-468; Sinka T., Zarys liturgiki, Gościkowo-Paradyż 1985, s. 97-139; Zaleski W., Rok kościelny, Warszawa 1989.

ks. Erwin Mateja