POZNAWANIE UCZNIÓW

 

Katecheza, prowadząc do spotkania z Bogiem, zakłada wpierw spotkanie katechety z uczniami. Wiąże się to z nawiązaniem i podtrzymywaniem wzajemnego kontaktu pomiędzy nim a katechizowanymi, z tworzeniem atmosfery życzliwego odnoszenia się do siebie, akceptacji i szacunku. Do katechety zawsze należy pierwszy krok, nawet wtedy, kiedy musi być on wielokrotnie powtarzany. Chodzi o nawiązywanie osobowych relacji (ja – ty – my) w odniesieniu do wszystkich osób na katechezie (nie tylko do wybranych).

Element wzajemnego poznawania i pogłębiania relacji jest ważny podczas każdej katechezy. Od tego rozpoczyna się właściwa katecheza. Nie można dobrze katechizować nie znając własnych uczniów. Anonimowość na katechezie w żaden sposób nie sprzyja jej skuteczności, przeczy także zasadzie podmiotowości, gdyż uczniowie nie są traktowani jak osoby, lecz jak kolejne „numery w dzienniku” lub „przypadki pedagogiczne”. Brak znajomości uczniów poddaje także w wątpliwość miłość bliźniego: „Nie mogę kochać kogoś, kogo nie znam lub nie chcę znać”.

Korzyści. Znajomość konkretnego ucznia, jak i całej klasy, ułatwia oddziaływanie dydaktyczno-pedagogiczne. Osobisty kontakt sprzyja równocześnie otwarciu na wartości ewangeliczne. Zupełnie inaczej katechizuje się w grupie, w której poszczególni uczniowie są znani z imienia i nazwiska, którą zna się z różnych, nie tylko szkolnych, sytuacji. O wiele łatwiej w takiej grupie wytworzyć atmosferę sprzyjającą wzajemnemu otwarciu, szczerości i odpowiedzialności. W grupach nieznanych, w których wypowiedzi do uczniów rozpoczynają się od „Hej, ty...” albo „Kolego z ostatniej ławki”, trudno jest o kontakt z uczniem i przekazanie jakichkolwiek wiadomości, cóż dopiero o kształtowanie chrześcijańskiej postawy i wychowanie wiary.

Przy okazji poznawania z nauczycielem uczniowie poznają się między sobą. Mogą – co z pedagogicznego punktu widzenia jest bardzo wartościowe – rozwijać w czasie katechezy swe społeczne umiejętności (poprawna komunikacja, budowanie zaufania, rozwijanie empatii i zrozumienia innych). Dla poszczególnych uczniów czas i określone ćwiczenia służące wzajemnemu poznawaniu mogą zaowocować m.in. większym samopoznaniem (uczeń ma możliwość autorefleksji i autoprezentacji wobec nauczyciela i grupy), wzmocnieniem poczucia własnej wartości (dobrze rozumiana miłość siebie samego), ćwiczeniem zachowań asertywnych, rozwojem własnej kreatywności czy radzeniem sobie ze stresem.

Ważnym doświadczeniem dla katechety jest informacja zwrotna. Poznając uczniów, rozmawiając z nimi, nauczyciel ma okazję usłyszeć i dowiedzieć się wielu cennych informacji o sobie i o zajęciach, które prowadzi.

Znajomość poszczególnych uczniów dotyczy stopnia ich rozwoju (wiedzy, umiejętności, postaw), ich samooceny, doświadczeń emocjonalnych, społecznych i religijnych. Uczniowie różnią się między sobą: przyjętą hierarchią wartości, aspiracjami (życiowymi, zawodowymi), stosunkiem do szkoły (nauczycieli, poszczególnych przedmiotów) oraz rodzajem stosowanych strategii szkolnych, a także zainteresowaniami, aktywnością, przede wszystkim najbliższym środowiskiem rodzinnym i rówieśniczym. Różnią się także stopniem rozwoju wiary, wiedzą i osobistymi doświadczeniami religijnymi.

Poznawanie uczniów dotyczy także całych grup, a więc: ich struktur, pełnionych ról, spójności, obowiązujących norm, wzajemnych relacji ich członków czy pełnionego przywództwa. Ponieważ grupy mają istotny wpływ na poszczególne osoby (zwłaszcza katechizowanych w wieku szkolnym), stąd ich znajomość tworzy okazję wzmocnienia dobrych, a osłabienia złych oddziaływań ze strony rówieśników.

Poznawanie imion. Jednym z pierwszych kroków we wzajemnym otwarciu jest poznanie imion katechizowanych. Oprócz tradycyjnych metod (odczytanie z dziennika, polecenia: „Proszę powiedzieć swoje imię”, „Proszę opowiedzieć coś o sobie”, „Proszę napisać imiona na kartkach i ustawić przed sobą” itp.) w literaturze można odnaleźć wiele ciekawych pomysłów, które służą lepszemu zapamiętaniu uczniowskich imion. Warto się do nich odwoływać pamiętając, że wielokrotne powtarzanie zwiększa szansę na lepsze zapamiętanie. Zwracanie się do uczniów po imieniu ułatwia wzajemną komunikację, zwiększa szansę na otwartość uczniów wobec przekazywanych treści, a poszczególnym uczniom daje bardzo ważną świadomość, że są znani i zauważani.

Niebezpieczeństwo powierzchowności. Znajomość imienia jest wstępem do poznawania uczniów. Katecheta musi wiedzieć, że jest to proces długi, w który warto się zaangażować. Trzeba uważać na zbyt szybkie i powierzchowne oceny, na tworzenie „etykietek”, na zbyt daleko idącą „pewność”: „Ja już go znam!” Uczniowie, którzy znajdują się na etapie przyspieszonego rozwoju, zmieniają się szybko, przechodzą różne doświadczenia i uczą się (wolniej lub szybciej) radzić sobie z nimi. Szczególnie niebezpieczne (i jednocześnie zawsze nieprawdziwe!) jest negatywne „sklasyfikowanie” ucznia (lub całej grupy). Wówczas najczęściej – zgodnie z psychologiczną zasadą samospełniających się oczekiwań – zachowania danego ucznia (lub grupy) postrzegane są wyłącznie jako złe. Trudno jest wówczas samemu „przekonać się” i odkryć to, co dobre.

Jak poznawać? Tradycyjne metody poznawania uczniów to: obserwacja (swobodna i skategoryzowana), rozmowa, ankieta i wywiad, skale ocen i techniki socjometryczne oraz metody autoekspresyjne, różnego rodzaju eksperymenty, metody „jakościowe” i zapis zbiorczy. Nie do przecenienia jest otwartość katechety, który chce i znajduje czas dla uczniów nie tylko podczas zajęć, ale przy okazji różnych „przypadkowych” spotkań (na przerwach, podczas wycieczek, wspólnego spędzania wolnego czasu itd.). Tego typu kontakty, nacechowane w mniejszym stopniu „formalnością”, umożliwiają poznanie uczniów w różnych, mniej oficjalnych sytuacjach. Odkrywają „prawdziwe” oblicze wychowanków, dając jednocześnie wielkie możliwości oddziaływań katechetycznych.

Uwarunkowania. Skuteczne poznawanie uczniów zakłada m.in. zaufanie i szczerość (autentyczność), świadomość „szkolnego dystansu” (który można jednak przezwyciężyć), możliwość przepływu informacji (stwarzanie okazji do wzajemnej komunikacji, nie tylko monologów), uczenie się „patrzenia oczami drugiego” (postawa empatii, która pozwala zrozumieć intencje innych) czy prawidłowe odczytywanie komunikatów niewerbalnych z możliwością ich potwierdzenia. Poznawanie uczniów utrudnione jest w sytuacji ograniczenia możliwości obserwacji (np. przez brak kontaktu wzrokowego), nadmiernego wykorzystywania pozycji władzy ze strony nauczyciela czy zbyt wielkiego dystansu między katechetą a uczniami.

Poznawanie uczniów jest wezwaniem, które staje wobec katechety. Nie jest łatwo, zwłaszcza na początku, ogarnąć grupę kilkuset uczniów i kilka klas. Katecheta, który jest przekonany o wartości osobistych odniesień, szuka jednak możliwości, aby poznać swoich uczniów i tworzyć swą katechezę w oparciu o pozytywne relacje z uczniami.

 

Chałupniak R., Kostorz J., Wybrane zagadnienia z katechetyki, Opole 2002; Chałupniak R., Kostorz J., Spyra W. (red.), Aktywizacja w katechezie – szansa czy zagrożenie?, Opole 2002; Chomczyńska-Miliszkiewicz M., Pankowska D., Polubić szkołę, Warszawa 1995; Dziewięcka A., Budowanie więzi z uczniami, w: Chałupniak R., Kostorz J., Kochel J. (red.), Dyscyplina w szkole i na katechezie, Opole 2003, s. 75-87; Jankowski A., Poznawanie uczniów. Zdobywanie informacji w pracy wychowawczej, Warszawa 19914; tenże, Uczeń w teatrze życia szkolnego, Warszawa 19942; tenże, Zbieranie i wykorzystywanie informacji o uczniu i klasie, w: Kruszewski K. (red.), Sztuka nauczania: czynności nauczyciela, Warszawa 1994, s. 182-217.

 

ks. Radosław Chałupniak